czwartek, 6 grudnia 2012

Zawieszam wszystkie inne cele. Czyli miesiąc pełnego zanurzenia we Francuskim.

W tym roku poszłam do liceum, tamtejsza nauczycielka francuskiego długa namawiała mnie abym spróbowała w Olimpiadzie Języka Francuskiego. Stwierdziłam, że nie mam nic do stracenia i mogę spróbować, dlaczego nie ?

I przeszłam do następnego etapu, z wynikiem 92% !

W międzyczasie zastanawiałam się poważnie nad wyborem Lingwistyki Stosowanej na studia, a bycie laureatem Olimpiady Języka Francuskiego (OJF) byłoby mi o wiele łatwiej się dostać. Dlatego też postanowiłam, że potraktuję tę olimpiadę na poważnie.


Jako, że drugi etap odbędzie się 11 stycznia 2013 (zostało mi nie więcej ponad miesiąc),
zarządzam miesiąc kompletnego zanurzenia się w języku francuskim. Teraz nic innego się nie będzie tak liczyć, przygotuję się najlepiej jak będę umiała i przejdę dalej, a potem dostanę się do trzeciego etapu i będę laureatem :). Taaaak !!!

Muszę przygotować trzy prezentacje na 3 wybrane z tej listy tematy.
Te które ja sobie wybrałam, to:

1) Departamenty DROM - Regiony zamorskie - prezentacja ogólna i szczegółowa charakterystyka jednego wybranego departamentu zamorskiego;
2) Frankofonia - ogólna prezentacja jednego z państw frankofońskich (ja wybieram Maroko). Status języka francuskiego, formy i czas obecności języka francuskiego w tym kraju.
3) Stereotypy - Francuzi w Polsce i Polacy we Francji.

Mój plan nauki na najbliższy miesiąc:

Zamierzam przerobić:
- Vocabulaire Progressif du Francais Intermediaire i Avance,
- Vocabulaire en dialogues Intermediaire,
- Grammaire Progressive du Francais Avance,
- DALF C1/C2 - 250 activites - serdecznie polecam !!!
- Civilisations en dialogues - wybrane tematy

i oczywiście najukochańsza Wikipedia.fr - jeśli chodzi o kulturę Francji.

Trzymajcie kciuki !
A ja idę się uczyć ;)

sobota, 10 listopada 2012

Disney Channel - jako fajny sposób na urozmaicenie nauki języków.

Kiedy byłam w podstawówce (a nie było to znowu tak dawno temu) uwielbiałam Disney Channel, Hannę Montanę, H2O Wystarczy Kropla itd. Dzisiaj kiedy jestem w liceum, ten disneyowy entuzjazm mi przeszedł ;) ale niedawno odkryłam fajny sposób na wykorzystanie disneyowskich zasobów.
W YouTubie znajduje się wiele odcinków różnych 'serialów' Disneya chyba we wszystkich językach. Język używany w filmach, jako że są one przygotowane dla dzieci, jest dość prosty, a więc nie trzeba mieć poziomu C1 aby coś zrozumieć :)

Podam kilka linków dla przykładu:
"Powodzenia Charlie" po rosyjsku
"H2O Wystarczy Kropla" po czesku
"Fineasz i Ferb" po niemiecku
"Hannah Montanah" po szwedzku
"Nie ma to jak statek" po niderlandzku
"Czarodzieje w Waverly Place" po francusku
"Taniec rządzi" po portugalsku
"Jessie" po hiszpańsku

po angielsku nie będę wstawiać, bo chyba prosto znaleźć :D

Inną fajną disneyowską rzeczą dla lingwistów są piosenki do pełnometrażowych filmów Disney'a
(ja wstawiam widea 'multilanguage', ale oczywiście wszystkie te piosenki można znaleźć w całości w jednym, wybranym języku):

"Colors of the wind" - Pocahontas
"Reflection" - Mulan
"We are one" - King Lion II
"Hakuna Matata" - King Lion

To co lubię w "disneyowskich materiałach" to właśnie to, że są one przygotowywane w wielu językach i łatwo dostępne w Internecie (dzięki czemu mogę swobodnie porównywać kilka języków naraz - co kocham robić !). Ponadto są one 'mówione/śpiewane' naprawdę prostym językiem, więc można trochę zrozumieć :)

Polecam !

piątek, 2 listopada 2012

Mapa marzeń.

Już jakiś czas temu z blogu 'Libri amici, libri magistri' podkradłam pomysł na zrobienie mapy marzeń, czyli mapy myśli o trochę innym zastosowaniu.
Zrobienie mojej mapki zajęło mi trochę czasu, bo chciałam dokładnie przemyśleć co tam napisać i jak rozplanować.
Nie ukrywam, że z braku kreatywności i talentu artystycznego ściągnęłam sporo elementów graficznych z mapy przedstawionej w jednym z postów wyżej wymienionego blogu: klik! Mam nadzieję, że nikt nie będzie miał do mnie o to pretensji :).
Moja mapka wygląda tak:



PS.: Mówi się "blogu" czy "bloga" ??

czwartek, 1 listopada 2012

Podsumowanie października. Plany na listopad.

Długo się zastanawiałam przed napisaniem tego posta. Wstydziłam się trochę, bo prawie nic nie poszło według planu. Obwiniałam się w duchu, że jestem leniwa. Jednak po dłuższym namyśle stwierdziłam, że ten miesiąc wcale nie był zmarnowany, brałam udział w kilku fajnych przedsięwzięciach których nie zaplanowałam:

Co zrobiłam z październiku:

- brałam udział w Kongresie Młodzieży w Pałacu Kultury,
- byłam na spotkaniu młodzieży z europosłem,
- byłam w Instytucie Romanistyki na wykładzie o strategii uczenia się do egzaminów (matury z francuskiego)
- byłam  na kilku dodatkowych zajęciach z francuskiego,
- bardzo intensywnie ćwiczyłam pisanie i mówienie po francusku,
- wzięłam udział w pierwszym etapie olimpiady z języka francuskiego (nie wiem jeszcze czy przeszłam dalej, ale jestem dobrej myśli),
- obejrzałam mnóstwo podcast'ów po francusku, ćwiczyłam słuchanie (www.cyprien.fr - polecam !)
- dobrnęłam do końca Mikroekonomii,
- posprzątałam w szafie i komodzie,
- nie zaniedbywałam też moich 'obowiązków' względem przyjaciół i rodziny, dla których zawsze miałam czas.


Co chcę zrobić w listopadzie:

- dokończyć mapę marzeń (jak ją skończę to ją tu wstawię :) )
- przerobić 6 rozdziałów ze słownictwa hiszpańskiego (poznałam fajnego native-speaker'a i chciałabym go 'wykorzystać' :] ),
- przerobić czasowniki hiszpańskie w czasie teraźniejszym (regularne i nieregularne),
- przeczytać jakiś kryminał Agath'y Christie po francusku, (wpisać wszystkie nieznane mi słówka do Anki)
- przeczytać Fifty Shadows of Grey po angielsku, (wpisać wszystkie nieznane mi słówka do Anki)
- schudnąć 4 kg i zacząć regularnie ćwiczyć (1h 4 razy w tygodniu) oraz kręcić hula-hop.

sobota, 13 października 2012

Vitalia - grupy wsparcia dla osób odchudzających się

Znacie vitalię ? Zapewne Ci co się odchudzają, znają ją bardzo dobrze ;)

Mam już tam od jakiegoś czasu swój pamiętnik (prywatny).
Często czytam tamtejsze fora oraz wpisy innych użytkowników.
Dzisiaj postanowiłam, że się zapiszę do grupy wsparcia, już od dawna miałam na to ochotę.
Wybrałam dwie:

- Ćwiczymy z planem
(jest tam kilka dziewczyn, które postanowiły ułożyć sobie plan ćwiczeń i go realizować)
oraz
- Kompulsy/Bulimia - GRUPA WSPARCIA
(moim problemem jest obżeranie kompulsywne)

Jestem ciekawa czy mi to coś da :)

piątek, 21 września 2012

Internet Polyglot - moje nowe odkrycie.

Całkiem możliwe, że większość zapaleńców już tę stronę zna ;) Ale jeśli to co napiszę się komuś przyda, to się ucieszę.

Ostatnio latając po różnych stronach, szukając materiałów do niemieckiego, natknęłam się na stronę nazywającą się: INTERNET POLYGLOT

Jest to, jak dla mnie, wspaniała strona, bo:
- jest darmowa,
- umożliwia opanowanie podstaw 34 języków !
- w każdym z języków, dostępne są 44 lekcje,
- łącznie można opanować ponad 2 tysiące słów z każdego języka,
- do większości lekcji dodane są pliki audio z nagraną możliwością pojedynczych słów,
- po kliknięciu myszką na ziolono-niebieską ikonkę obok danego wyrazu,
wyświetlą nam się tłumaczenia tego słowa na pozostałe 33 języki,
- można się uczyć z list słówek we wszystkich kombinacjach,
np. hiszpańsko-angielskiej, niemiecko-koreańskiej czy indonezyjsko-polskiej,
co umożliwia opanowywanie nawet 2 języków obcych naraz !
- jest możliwość zarejestrowania się i korzystanie z dodatkowych usług
(jeszcze ich nie sprawdziłam, ale są to jakieś gry językowe i coś 'fiszkopodobnego').

Bardzo podoba mi się ta stronka i na pewno będę z niej korzystać. Polecam !
http://www.internetpolyglot.com/

sobota, 4 sierpnia 2012

"Trzyjęzyczna" fiszka.

Pewnie nie jestem tu jedyną osobą, która uczy się nie więcej niż jednego języka obcego :). Wiem też, że nie ja jedna używam fiszek. Dlatego też postanowiłam połączyć naukę kilku języków i tworzenie fiszek i stworzyłam fiszki polsko-angielsko-francuskie.

Co jest ważne przy robieniu takich fiszek:
- z jednej strony słówko po polsku, z drugiej strony słówka w dwóch językach obcych (w moim przypadku jest to angielski i francuski),
[ jeśli ktoś zna perfekcyjnie np. angielski, to z jednej strony może sobie napisać słówko po angielsku, a z drugiej po np. francusku i niemiecku ]
- po "obcej" stronie fiszki, wydaje mi się ważne żeby na pierwszym miejscu znajdował się zwrot w języku, który znam słabiej (w moim przypadku angielski), bo wtedy na ten język zwracam większą uwagę, a ten niżej, który znam lepiej, po prostu sobie powtarzam,
- koniecznie zwroty po angielsku i po francusku muszą być zapisywane różnymi kolorami, bo inaczej wszystko będzie nam się "zlewać" i będzie to bardzo męczące dla oczu,
- jeśli są jakieś różnice między językami, których się uczysz. Np. po angielsku mówimy 'to get married to (do)', a po francusku mówimy 'se marier avec (z)'. Dlatego też przyimki 'to' i 'avec' podkreśliłam, żeby podczas nauki zwracać uwagę na to.

Oto przykład dwóch takich fiszek :


Jakie są plusy takiej nauki:
- uczysz się dwóch języków jednocześnie, żadnego nie zaniedbujesz,
- języki raczej nie powinny się mieszać (przynajmniej ja tak mam), bo wszelkie podobieństwa, różnice i niuanse wyłapuję tworząc fiszkę, a potem bardziej na to zwracam uwagę w trakcie nauki,
- nie ma takiej opcji, że umiesz jakieś słówko w języku A, a nie znasz go w języku B i potem rozmawiając w języku B, wciskasz słowo z języka A.

Minusy:
- tworzenie takich fiszek jest bardzo męczące, bo trzeba wszystko sprawdzać w 2 książkach/słownikach,
- czasami używa się jakiegoś wyrażenia czy idiomu po angielsku i nie da się napisać francuskiego odpowiednika.

A wy co sądzicie o takim pomyśle ?